Słowenia - turystyka, atrakcje, noclegi

Bezpłatna rezerwacja noclegów w Słowenii w najlepszej cenie dowiedz się więcej

Artykuły Góry Słowenii


Góry Słowenii

 

Prawdopodobnie największą atrakcją turystyczną Słowenii są góry. Przysadziste Alpy Julijskie, ostre szczyty Alp Kamnicko-Sawińskich i łagodne Karawanki cieszą się wśród polskiej braci turystycznej zasłużoną renomą. Słoweńskie góry to dobry sposób na początek alpejskiej przygody: stosunkowo niewielkie wysokości bezwzględne, świetnie rozwinięta infrastruktura turystyczna, a jednocześnie obfitość zróżnicowanych pod względem trudności szlaków, pozwalają »bezboleśnie« liznąć alpejskiej specyfiki.

Polacy od lat pielgrzymują na prestiżowy Triglav, który z estetycznego punktu widzenia jest górą po prostu piękną. Pamiętajmy, że zdobycie najwyższego szczytu Słowenii nie wyczerpuje listy bajecznych wędrówek po słoweńskich górach. Im dalej od Triglava, tym mniej ludzi, co pociąga za sobą zupełnie inny odbiór gór, zaskakujących nieraz swoją dzikością i pierwotnym charakterem. Niech więc pojawiające się na tej stronie opisy tur po Alpach Słowenii pomogą Wam odnaleźć góry, o jakich śni po nocach każdy górski łazik – po prostu... piękne.

 


Słoweńskie góry z dziećmi? Dowiedz się więcej na naszym blogu >


 

Z Tatrami porównując

Popularność Alp słoweńskich wiązałbym z ich wieloma oczywistymi podobieństwami do polskiego archetypu gór wysokich – Tatr. Podczas naszych wędrówek zauważymy też różnice, które sprawią, że te piękne góry będą dla nas swojskie i jednocześnie nieco egzotyczne. Zatem po kolei:

 

  • Wapień gruboławicowy, budujący przeważającą część słoweńskich Alp, sprawia iż góry te są ubogie w wodę, co implikuje konieczność noszenia odpowiedniego zapasu płynów i uzupełniania ich przy każdej okazji. Skale tej daleko do twardości tatrzańskiego granitu, dlatego też w miejscach narażonych na spadanie kamieni wskazane jest noszenie kasku. W krajobrazie Alp słoweńskich brakuje jezior polodocowych, co wynagradza obfitość niespotykanych w Polsce zjawisk krasowych (kras wysokogórski, płaskowyże krasowe) oraz miła dla oka kombinacja zieleni i białych skał, niespotykana w Tatrach.
  • Duże różnice wysokości, sięgające 2000 m, sprawiają iż podejścia bywają męczące i wymagają odpowiedniej kondycji. Dla porównania największe podejście w Tatrach, na Sławkowski Szczyt ze Smokowca wynosi około 1450 m, co w warunkach słoweńskich jest raczej normą, niż wyjątkiem.
  • System znakowania jednym symbolem - białym kółkiem z czerwoną obwódką (tzw. knafelčeva markacija) - jest mniej doskonały niż polski zwyczaj znakowania różnymi barwami. Z jednego miejsca może bowiem wychodzić kilka ścieżek znakowanych tym samym symbolem. Jedyną radą jest wyciągnięcie mapy i uważne porównanie sytuacji na niej ze stanem w terenie.
  • Liberalne przepisy dotyczące poruszania się w górach. Nawet w obrębie Triglawskiego Parku Narodowego - jedynego słoweńskiego parku narodowego poruszanie się poza szlakami jest dozwolone. Z drugiej strony strażnicy uczuleni są na rozbijanie namiotów oraz palenie ognia. Gęsta sieć dróg leśnych umożliwia dotarcie do wysoko położonych punktów wyjściowych i zaoszczędzenie nudnych zazwyczaj podejść lasami porastającmi podnóża gór.
  • Brak tlumów na szlakach zaskoczy bywalców wakacyjnych Tatr. Z wyjątkiem okolic Triglava, gdzie frekwencja turystyczna jest i tak o niebo mniejsza niż w tatrzańskich dolinach, słoweńskie góry są relatywnie puste.
  • Zdecydowana większość schronisk działa jedynie w sezonie letnim: od połowy czerwca do początku października. Wiele z nich wyposażonych jest jednakże w ogólnodostępne schrony zimowe (zimska soba).
  • Wysokie ceny noclegów w schroniskach, wahające się od 10 do 25 €. Słowenia wcale nie musi być droga... Istnieje sporo sprawdzonych sposobów, by zwiedzanie miejscowych gór nie doprowadziło nas do ruiny. Chociażby członkowstwo w Alpenverein przynosi obok solidnego ubezpieczenia zniżkę 50 na noclegi w słoweńskich schroniskach, co sprawia, iż zapłacimy za nie mniej więcej tyle, co w obiektach tatrzańskich.

Co włożyć do plecaka?

Sprzęt potrzebny latem w słoweńskich Alpach nie różni się od wyposażenia używanego w Tatrach. W wygodnym plecaku średniej wielkości powinny się znaleźć dwa komplety ciepłej odzieży, kurtka i spodnie przeciwdeszczowe oraz zapas bielizny osobistej. Nie wolno zapomnieć o ciepłej czapce i rękawiczkach, przydatnych podczas załamania pogody oraz czapeczce z daszkiem chroniącej przed nadmiernym słońcem. Ważnym elementem wyposażenia są okulary przeciwsłoneczne oraz krem z wysokim filtrem. Należy zabrać minimum dwa litry płynów na osobę. W słoweńskich schroniskach nie ma zwyczaju wydawania wrzątku. Chcąc zaoszczędzić na napojach warto nosić ze sobą lekką maszynkę gazową oraz zapas herbaty i kawy. Gotowanie wewnątrz budynków jest zabronione. Przygotowanie posiłków we własnym zakresie odciąży nasz budżet, choć z drugiej strony związane jest z koniecznością przyniesienia produktów z doliny. W odróżnieniu od wielu regionów alpejskich w schroniskach słoweńskich nie napotkamy zakazu spożywania własnych posiłków. Warto jednak z grzeczności zapytać obsługę o zgodę. Szczególnie polecanym elementem wyposażenia są kijki trekingowe, które ułatwiają podejścia i odciążają kolana podczas męczących i długich zejść. W plecaku obok mapy i kompasu powinna znaleźć się także apteczka oraz sprawna latarka. Korzystając ze schronisk nie potrzebujemy śpiwora oraz obuwia zamiennego - wszędzie bowiem dostępne są pantofle. Ze względów praktycznych warto zminimalizować wagę plecaka i zabierać sprzęt, ubrania i żywność w zoptymalizowanej ilości.

Osoby wybierające się na szlaki ubezpieczone powinny zabrać komplet na via ferrate. Pod tym pojęciem mam na myśli komplet sprzętu umożliwiającego bezpieczne poruszanie się na ubezpieczonych stalowymi linami szlakach wysokogórskich. Składa się on z kasku, uprzęży wspinaczkowej (w warunkach słoweńskich Alp wystarczy uprząż dolna), lonży z absorberem i dwoma karabinkami o możliwie dużym prześwicie oraz rękawiczek bez palców.

 


Zabytkowym pociągiem przez słoweńskie góry. Dowiedz się więcej >


 

Rana ura – zlata ura

Na szlakach słoweńskich Alp robi się gwarno w godzinach, kiedy przeciętny śmiertelnik przewraca się jeszcze z boku na bok. Turyści starają się stosować do tytułowej zasady »Wczesna godzina – złota godzina« i rozpoczynają wycieczki bladym świtem. Rytuał ten ma swoje uzasadnienie: zaczynając wcześnie turę dotrzemy na szczyt lub do schroniska przed południem i częstymi o tej porze burzami, związanymi z konwekcją mas powietrza. Dodatkowym atutem jest pokonanie męczącego przewyższenia w porannym chłodzie. W warunkach krótkiego dnia zimowego bardzo wczesne rozpoczynanie wycieczek jest koniecznością.

 

Bezpieczeństwo w górach

Nad bezpieczeństwem turystów w Alpach Kamnicko-Sawińskich czuwają doskonale wyszkoleni ratownicy z dziesięciu jednostek terenowych ochotniczej Gorskiej reševalnej službi Slovenije (GRSS). W schroniskach turystycznych, dyżurkach ratowników oraz niektórych gospodarstwach w podgórskich wsiach zorganizowane są punkty informacyjne (obveščevalna točka), w których od obecnego na miejscu ratownika możemy uzyskać informacje o pogodzie i stanie tras. Tu też zgłaszamy ewentualny wypadek. W popularnych schroniskach w sezonie letnim dyżurują stale ratownicy, gotowi w każdej chwili do interwencji. W dniu dzisiejszym nieocenioną pomocą podczas wypadków służy telefon komórkowy. Dzwoniąc pod numer 112 kontaktujemy się z koordynatorem słoweńskiego systemu ratowniczego, który przejmuje na siebie organizację akcji. Pamiętajmy jednak, iż w pewnych miejscach brakuje zasięgu. Słoweńskie służby ratownicze wyposażone w sprzęt najnowszej generacji mają stale do dyspozycji jeden z dwóch helikopterów należących do słoweńskiej armii lub policji

 

Przed wycieczką poinformujmy znajomą osobę o dokładnym przebiegu trasy. Jeżeli nie mamy takiej możliwości zostawmy w widocznym miejscu auta zaparkowanego w dolinie  zapisaną na kartce papieru trasę. W górach Słowenii spotkamy również mądre rozwiązanie pozwalające w razie poszukiwań na sprawną lokalizację turysty. Są to książki wyjść umieszczane w schroniskach oraz na szczytach, do których wpisujemy nasze dane oraz informacje o tym, skąd przyszliśmy i dokąd się wybieramy. Ratownicy w razie poszukiwań sprawdzają wpisy do książek na trasie i w ten sposób ustalają miejsce zaginięcia turysty.

 

Ratownictwo górskie jest w Słowenii jak na razie bezpłatne. Jednak w przypadku rażącej lekkomyślności obciąża się sprawców wysokimi kosztami wykorzstania helikoptera. Musimy się zatem liczyć z wykupieniem odpowiedniego ubezpieczenia, pokrywającego koszt ewentualnej akcji ratunkowej z użyciem śmigłowca.